(…)
my nie jesteśmy zwierzętami, a więc nie po to się pieprzymy, aby poczynać czy zaczynać jakieś „nowe życie“. to w zwyczaju mają zwierzęta. my dzieci mamy, jak je chcemy mieć. i dawno już nie przyjmujemy tego jako dopust boży.
my nie jesteśmy zwierzętami, a więc nie po to się pieprzymy, aby poczynać czy zaczynać jakieś „nowe życie“. to w zwyczaju mają zwierzęta. my dzieci mamy, jak je chcemy mieć. i dawno już nie przyjmujemy tego jako dopust boży.
ktoś wyliczył, że gdyby aborcja była w polsce legalna i refundowana przez nfz, to kobietom przyszłoby czekać w kolejce na zabieg ponad rok.
pani poseł julia pitera, uważa zwrot poniżej pasa za wielce obraźliwy. zastanawia mocno sytuacja, kiedy to powszechny raczej i popularny zwrot, budzi taki niesmak pani julii. wychodzi chyba na to, że pani pitera na widok biedronia ma natychmiastowe skojarzenia seksualne. jej wszystko z jednym się kojarzy. pewnie biedroń ją kręci, albo (a może jedno i drugie) od dłuższego czasu chodzi seksualnie niespełniona i ta kombinacja wywołała u niej rodzaj orgazmu skutkujący ślinotokiem i pianą w kąciku ust. niestety, biedronia kręcą zupełnie inne osobniki, czasami dużo bardziej seksowne i ładniejsze od pitery. brutalna to prawda, ale prawda. i tu zresztą dochodzimy do kolejnego i na razie ostatniego wniosku, że pani poseł poczuła się dotknięta również dlatego, iż sama poniżej tego pasa raczej niewiele ma.
mój ulubiony (z pewnego powodu) publicysta, pan tomasz terlikowski, powiedział: „jesteśmy krajem, który może się przyczynić do reewangelizacji europy. I to jest właśnie nasza misja. smoleńsk jest pewnym znakiem. przypomina polakom, że nie mają tak łatwo: tylko zarabiać, kupować, jeść i spać. wzorzec wygodnego, fajnego życia nie do końca jest dla nas. mamy zrobić coś więcej.” w pełni się z panem tomaszem zgadzam. trzeba robić coś więcej. a panu tomaszowi zaś przede wszystkim trzeba więcej seksu. bo jak rozumiem pan tomek bzykał się w życiu tylko trzy razy, bo tylko trójkę dzieci ma. to zdecydowanie i dramatycznie mało. brak seksu to podstawowa przyczyna pana depresji maniakalnej i pierdolących się w głowie zajączków.